Zapalmy jointa 1/2

Zaraz po rozstaniu mój przyjaciel podesłał mi link.

Forum o uwodzeniu kobiet? Pojebało Cię?!

„Ja Ci go tylko wysyłam – zrobisz z tym co zechcesz”.

Zainstalowałem Tindera, Fotkę i inne dziwne aplikacje których nazw już nawet nie pamiętam. Efekty rozmów z dziewczynami były… gorzej niż daremne. Po rozstaniu z narzeczoną schudłem 8 kilogramów. Miałem mocną niedowagę – wyglądałem jak przeciwieństwa Pawła Małaszyńskiego albo George’a Clooneya.  Udało mi się umówić na jedną randkę z mocno przeciętną dziewczyną, co w tamtym momencie było nie lada sukcesem. Mijały dni a ja byłem wciąż samotny i załamany. Wszedłem na polecone przez kolegę forum i wciągnąłem się. Zacząłem pożerać teorię. Efekt był taki że materiałów o uwodzeniu słuchałem/ czytałem po 12 godzin dziennie, w pracy, w domu – gdziekolwiek.

Nie zaczynaj rozmowy od „cześć” albo „hejka”, wyobraź to sobie – jesteś ładną kobietą, ile takich hejek możesz dostawać? Po ilu przestaniesz reagować?

– Brzmiało to logicznie.

Znalazłem nowy otwieracz rozmów, swoją drogą dosyć zabawny jeżeli chodzi o moją historię.

– Wyjdziesz za mnie?

– Ale teraz?

Co jak co ale w oświadczynach to miałem doświadczenie…

Urodzinowe szaleństwo na tinderze.

Nadszedł dzień moich urodzin. Wtedy stwierdziłem –  nie spędzę tego dnia sam! Wysłałem około 150 oświadczyn – albo grubo albo wcale. Kobiety zaczęły się interesować gościem który proponuje im szybkie małżeństwo. Tekst był świetny, rozbijał lody, pokazywał poczucie humoru oraz wyjawiał zainteresowanie drugą osobą. Kompletnie nikt nie chciał się spotkać w ten sam dzień… była już 17:00. Nikt, oprócz… osiemnastolatki z Łazisk – umówiłem się z dziewczyną na… jaranie jointa. Nie mam zielonego pojęcia jak do tego doszło. Do tej pory nigdy nie paliłem trawy, byłem grzecznym chłopcem.

Umówiliśmy się z Roksaną pod szkołą podstawową w Łaziskach.

Świetnie, umówiłeś się z małolatą na wspólne inhalowanie się niekoniecznie legalną substancją pod szkołą podstawową. Jeżeli chcesz odreagować to to jest właśnie ta chwila.

Randka z dużo młodszą dziewczyną

Dotarłem pod umówione miejsce. Roksanę podwiozła koleżanka, przez moment obie przyglądały mi się badawczo. Po ruchach warg widziałem że Roksi odesłała koleżankę.

Zdziwienie, szok, lekkie niedowierzanie. Roksana podeszła lekko nieśmiałym krokiem, wyglądała dużo lepiej niż na zdjęciach. Szczupła blondynka średniego wzrostu, jej nieśmiały uśmiech spowodował że szybko moje oczy zamigotały. Miała blond włosy do ramion a z twarzy biła ciekawość, młodość i inteligencja. Byłem oczarowany.

Wsiedliśmy do mojej zdezelowanej Mazdy i pojechaliśmy szukać dealerów. Roksana wciąż siedziała na telefonie i obdzwaniała kogo się da. Zupełnie niezrozumiałe jest dlaczego tej nocy nikt nie miał trawy dla 18letniej koleżanki i prawie 10 lat starszego, podejrzanego kolegi o nieznanym pochodzeniu.

Po dłuższych poszukiwaniach daliśmy sobie spokój. Pojechałem z nową koleżanką w stronę szkoły – stwierdziliśmy że po prostu pójdziemy na spacer. Atmosfera w samochodzie zrobiła się gęsta. Miałem pustkę w głowie, niczym wielka jaskinia wydająca echo przy jakimkolwiek poruszeniu się, zabrakło słów. Roksana również była dosyć spięta, tematy do rozmów się skończyły.

Z radia popłynął znajomy dźwięk. Nagły przypadek zmienił ten wieczór w całkiem niezłą zabawę. Dziwny elektroniczny ale skoordynowany bit wypełnił wnętrze samochodu i moją pustą jaskinię w głowie. Była to dosyć znana piosenka:

Będe brał Cię w aucie

Chwila naprawdę dziwnej ciszy, spojrzałem na Roksanę… ta parsknęła śmiechem w zabawny ale uroczy sposób. Dotarliśmy na miejsce rozbawieni.

Poderwać młodszą o 10 lat dziewczynę? Spróbujmy.

Poszliśmy ścieżkami oświetlonymi blaskiem latarni, mając po jednej stronie ścieżki ciemny niczym dziura las a po drugiej bezkres doliny… jeżeli tak to można nazwać. Rozmawialiśmy o wszystkich durnych tematach jakie istniały. W pewnym momencie zacząłem poważnie – temat odwagi.

– … to nie jest odwaga, tylko głupi człowiek się nie boi

– czemu tak mówisz?

– bo człowiek odważny zrobi coś pomimo strachu.

Roksanę jakby ścięło, pomimo że maszerowaliśmy, ona stanęła.

Znałem to już, zawsze to robicie. Nie możecie bezpośrednio pocałować faceta – bo tak nie wypada, więc zatrzymujecie się, zwlekacie z pożegnaniem itp.

Spojrzałem przez ramię, obróciłem się i zastanawiania się wróciłem do niej, złapałem pewnie za biodra i pocałowałem. Pocałunek był soczysty ale bardzo szybki i… dziwny. To była druga kobieta którą pocałowałem w życiu, całowała średnio ale było to… przyjemne.

Nigdy nie całowałam się z tak starym kolesiem

Jeżeli chcecie wiedzieć jaki najlepszy tekst może usłyszeć facet w urodziny, to właśnie się dowiedzieliście.

Odwiozłem Roksanę, zanim wysiadła pocałowałem ją po raz kolejny. Jak było dalej? Spieprzyłem całą resztę. Kobieta zanim pójdzie z kimś do łóżka bardzo dokładnie testuje faceta na drodze podświadomej. Zaprosiłem ją do siebie ale podczas rozmowy:

-A jak dojdzie do czegoś więcej?

– Chciałbym żeby doszło.

Czerwona lampka – nie zdałeś tego i innych testów jakie Ci zadała. Efekt końcowy był taki że po pół roku gdy próbowałem się do niej odezwać dostałem tylko wiadomość zwrotną:

Nie pisz więcej na ten numer

I dobrze, byłem wtedy bardzo rozbity, prawdopodobnie zrobiłbym jej tylko krzywdę. Mądra dziewczyna.

Tak właśnie rozpoczęła się moja przygoda.

myślałem że to koniec, ale życie pisze naprawdę ciekawe scenariusze…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *