Geneza – czyli skąd się wziąłem, o zdradzie, śmierci i upadku

Zdrada w delegacji, ale w innym znaczeniu Późne letnie popołudnie – jak na początek sierpnia przystało, ciepła letnia morska bryza muskała moje policzki, całkiem przyjemna perspektywa po ciężkim dniu pracy. Pracowałem w Gdańsku na delegacji, już czwarty miesiąc. Wibracje w kieszeni spowodowały, […]

Zobacz więcej